W ostatnim moim felietonie dość sofistycznie stwierdziłem, że medycyna jest bogatą ilustracją moralności. Bo nie da się jej do końca skodyfikować ani przypisać instrukcji obsługi poszczególnym jej dziedzinom. Postępowanie oparte ściśle na przepisach i standardach prowadzi ani chybi do dehumanizacji pacjenta. Biurokracja, w czeluściach i głębinach której porusza się współczesny lekarz, sprawia, że jego odpowiedzialność wobec pacjenta dramatycznie słabnie. Z wolna rośnie w nim złudne przekonanie, że skoro narzuca mu się standard, to on nie ponosi pełnej odpowiedzialności za skutki leczenia. Ale to bardzo niebezpieczne myślenie.

Powered by WPeMatico